Serdeczności i wdzięczności nigdy dosyć…

Miło patrzeć i smakować słodkie dary…

 

Niech żyją nam- kto? Tatusiowie i Dziadkowie, ktorzy scenę na każde nasze występy dźwigają, by mali Aktorzy z dumą się prezentowali…. Niech żyje Mamusia Szymona Bryszewskiego, która dużą babę nam upiekła i dużo czekoladowych zajączków, jajeczek i słodkich batonów przyniosła…. Niech żyje też Mamusia Mateuszka Miśkiewicza, ktora po Łodzi biegała i ładne koszyki, słodycze nam przydźwigala….

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.